strona informacyjna

PIĘKNO jest bardziej pierwotne od prawdy i dobra. Jak powiada klasyczna definicja, piękne jest to, co widziane podoba się (pulchrum est id quod visum placet). W doświadczeniu piękna zawarte jest więc zarówno intelektualne widzenie, które wiąże się z poznaniem prawdy, jak i wolitywne upodobanie, związane z pragnieniem dobra. W tym doświadczeniu intelekt i wola działają razem, jako pewna całość. Stąd filozofowie zwykli mówić o sercu, jako o swoistej trzeciej władzy umysłowej, która w istocie byłaby władzą pierwszą, czyli władzą najbardziej pierwotną. 

Podobnie jak prawda i dobro, tak też piękno jest poznawane w sposób podmiotowy. Piękno przynależy do intelektualnego światła, dzięki któremu zostają w świecie ujawnione („oświetlone”) intelektualne treści. Piękno jest zresztą najbardziej fundamentalnym aspektem owego światła. Tak jak rzeczy poznawane są w aspekcie prawdy czy dobra, jako że są odpowiednio: prawdziwe lub nieprawdziwe, dobre lub złe (niedobre), tak też cokolwiek jest przez człowieka poznawane, jest poznawane w aspekcie piękna. Można powiedzieć, że wszystkie rzeczy są piękne lub brzydkie, czyli że ich intelektualne widzenie budzi upodobanie woli lub nie budzi tego upodobania. 

Pięknem każdej rzeczy jest jej udział w intelektualnym widzeniu danej rzeczy, w widzeniu, które zostało upodobane przez wolę. Jest to więc udział w doświadczeniu piękna, które sprawiło, że owa rzecz w ogóle zaistniała. Rzecz jest prawdziwa, gdyż zawiera w sobie intelektualną treść (sens, formę). Rzecz jest dobra, gdyż zawiera sobie pewne zamierzenie (pragnienie, zamiar) woli. Rzecz jest piękna, ponieważ jest w niej pewne odniesienie do jakiegoś serca (intelektu złączonego z wolą). 

Pięknem jest relacja dwóch doświadczeń, a mianowicie doświadczenia piękna przeżywanego na poziomie ludzkiego rozumu i doświadczenia piękna przeżywanego na poziomie ludzkiego intelektu. Pierwsze doświadczenie wiąże się z takim pojęciem uformowanym przez rozum, które wzbudza upodobanie ludzkiej woli. Drugie doświadczenie natomiast jest związane z wizją ludzkiego intelektu, która – z samej swej istoty, gdyż dotyczy form wzorczych – wzbudza upodobanie woli. Pierwsze doświadczenie ma charakter przedmiotowy i świadomy, drugie doświadczenie ma charakter podmiotowy i nieświadomy czy – mówiąc precyzyjniej – nadświadomy. 

Analogicznie dla klasycznych definicji prawdy i dobra, piękno można przedstawić jako uzgodnienie serca i rzeczy (pulchrum est adaequatio cordis et rei). Chodzi tu o zgodność między sercem, które odnosi się do pojęć ludzkiego rozumu, oraz sercem, odnoszącym się do wizji intelektu. Mówiąc inaczej, chodzi o porównanie tego, co człowiek „widzi” jako piękne w sferze świadomej, do tego, co „widzi” w sferze nadświadomej, a co ujmuje jedynie intuicyjnie. 

Piękno jest dobrem samym w sobie, czyli takim dobrem, które nie jest dobre do czegoś (innego niż ono samo), lecz jest dobrem, którego poznanie budzi upodobaniem woli. W dziedzinie ludzkiego postępowania takie dobro nazywa się motywem. O ile dany akt jest dobry, gdyż realizuje motyw, o tyle sam motyw nie służy do niczego innego poza sobą. Motyw jest dobry sam w sobie, czyli jest piękny. O pięknie danego motywu, ujętego przez ludzki rozum, decyduje jego zgodność z motywem, ujętym intuicyjnie przez ludzki intelekt. Ten drugi motyw jest jedynie „wyczuwany”. Jest on związany z ukierunkowaniem naszej woli w kierunku dobra samego w sobie i wszystkich jego reprezentacji, które są niewidzialne dla ludzkiego rozumu. 

W zdaniu „To jest piękny kot”, pojęcie „kot” reprezentuje rozumowe ujęcie danej rzeczy. Określenie „piękny” odnosi się do rozumowego ujęcie kota, które budzi upodobanie. Natomiast „to” reprezentuje intuicyjne ujęcie danego bytu, który jest uważany za kota. Kiedy człowiek, ujmując owo nieokreślone „to” za pomocą intelektualnej intuicji, doświadcza piękna, próbuje to doświadczenie zrozumieć, czyli poddać obróbce rozumu. Przymierza więc do owego „to” różne znane sobie rozumowe pojęcia i dochodzi do (omylnego) wniosku, że to właśnie ten oto kot jako kot jest piękny. Pewne jest to, iż człowiek doświadcza piękna, czyli że intelektualnie widzi jakąś formę, która budzi jego upodobanie, niepewne jest natomiast, czym jest owa piękna forma. Człowiek nie wie, czy piękno tego, co intelektualnie widzi, polega na wizji tego oto kota, czy może – jak to starali się pokazać impresjoniści czy kubiści – na pewnym zestawie kolorów czy figur, składających się na dane zjawisko. 

Wszystko jest piękne w tym sensie, że każda rzecz przynależy (w sensie przyczyniania się) do pięknej wizji jakiejś rzeczywistości. Wizja ta została upodobana przez tego, który tę wizję utworzył, i jako taka stanowi twórczy motyw. Kiedy widzimy więc jakąś rzecz, nasz intelekt spontanicznie szuka tej pierwotnej pięknej wizji, która była u źródła powstania tejże rzeczy. Podobnie, widząc jakieś ludzkie dzieło, szukamy nie tylko jego prawdy (jako co jest „widziane”) i jego dobra (jako co jest chciane), ale również jego piękna (jako co jest upodobane). Na przykład ten oto przedmiot jest krzesłem – taka jest jego prawda. Jako krzesło służy do siedzenia – takie jest jego dobro. Jako krzesło jest czymś, co przyczynia się do zrealizowania wizji szczęścia (komfortu, odpoczynku itd.), która budzi upodobanie – takiej jest jej piękno.