strona informacyjna

PRAWDA jest jedną z tych rzeczywistości, które człowiek poznaje w sposób podmiotowy. Prawda przynależy do intelektualnego światła, stanowiąc pewien jego aspekt. Ta przynależność prawdy do światła sprawia, że wszystko, co człowiek poznaje, jest poznawane jako jakaś prawda. Nawet wówczas, kiedy człowiek odkrywa jakiś fałsz, odkrywa go, ponieważ „widzi” go na tle (w świetle) prawdy. 

Prawdą danej rzeczy jest jej istota, która stanowi pewną formę rzeczy, jej zamysł, jej wewnętrzny sens. Kiedy więc umysł ludzki próbuje uchwycić istotę jakiejś rzeczy, czyli kiedy próbuje sformułować o istocie tej rzeczy jakieś pojęcie, nieustannie, spontanicznie i w sposób konieczny porównuje to, co poznaje, z tym, przez co poznaje. Porównuje utworzone przez siebie pojęcie z intelektualnym światłem, poprzez które poznaje. Stwierdza na przykład: „To jest (prawdziwie) kot”. W tym zdaniu „to” reprezentuje intuicyjne (podmiotowe, noetyczne) ujęcie istoty tego, co ludzki umysł „widzi”, podczas gdy „kot” jest rozumowym ujęciem tejże istoty w ramy ludzkiego pojęcia. 

Prawdą poznawczą wspomnianego zdania jest relacja rezultatu poznania rozumowego z tym, co intelekt intuicyjnie ujął niejako wewnątrz swojego intelektualnego światła. Tak rozumianą prawdę poznawczą wyraża klasyczna definicja prawdy, która mówi o zgodności ujęcia rozumu z rzeczą (verum est adaequatio intellectus et rei). Ściśle mówiąc, nie można porównać poznania i rzeczywistości, gdyż przynależą one do różnych porządków. Można natomiast porównać poznanie ludzkiego rozumu, które niekoniecznie jest prawdziwe, z poznaniem, które jest prawdziwe w sposób konieczny, gdyż jest prawdziwe z samej swej istoty. Tym drugim, koniecznie prawdziwym poznaniem jest poznanie (s)twórcze, a więc poznanie tworzące formę danej rzeczy. Właśnie tego typu poznanie znajduje się w świetle ludzkiego intelektu. 

Prawda jest zatem – mówiąc dokładniej – uzgodnieniem rozumu z intelektem (adaequatio rationis et intellectus). Jest porównaniem umysłowego poznania przedmiotowego do umysłowego poznania podmiotowego. Nietrudno zauważyć, że poznając rzeczywistość człowiek nieustannie porównuje owoce swego poznania rozumowego z intuicyjnym ujęciem swego poznania intelektualnego (noetycznego). Dlatego też nawet wówczas, gdy mówi, że coś jest absurdalne, wyraża całkowitą niezgodność tego, co poznaje jego rozum, z tym, co poznaje jego intelekt. 

Ponieważ poznanie intelektualne (podmiotowe, noetyczne) jest poznaniem, które ujmuje formę wzorczą (twórczą) danej rzeczy, jest ono nieodłącznie związane z pięknem. Moment „decyzji” twórczej jest bowiem zawsze wynikiem upodobania tego, co się intelektualnie zobaczyło. Upodobanie intelektualnego widzenia jakiejś rzeczy stanowi zaś istotę piękna. Jak powiada Tomasz z Akwinu, piękne są te rzeczy, które widziane podobają się (pulchra dicuntur quae visa placent). A zatem poznając wzorczy (twórczy) zamysł jakiejś rzeczy, poznajemy tym samym jej piękno. 

   Poszukiwanie prawdy powinno być kierowane poprzez swoiste doświadczenie piękna. Nie o to chodzi, aby kosztem prawdy szukać piękna dla piękna samego. Chodzi raczej o to, aby pamiętać, że prawda jest nie tylko prawdziwa (wyraża zgodność naszej myśli z rzeczywistością), lecz jest również piękna. Jak pokazują liczne świadectwa, naukowiec, który spośród wielu różnych możliwych rozwiązań, musi zdecydować się na jedno rozwiązanie, daje się z zasady ponieść swojemu subiektywnemu poczuciu piękna. Wyrazi się to w wyborze rozwiązania, które cechować się będzie prostotą, harmonią, spójnością i/lub walorem nowości. Mówiąc inaczej, jego poznanie rozumowe i związany z nim matematyczny aparat naukowy, będą prowadzone przez poznanie innego rodzaju, poznanie intuicyjne, noetyczne, intelektualne, które jest poznaniem związanym z doświadczeniem piękna. 

Podobna sytuacja będzie miała miejsce w poszukiwaniach prawdy realizowanych w innych dziedzinach życia. I tak, szukając prawdy o sobie samym, próbować będziemy znaleźć taką wizję nas samych, która wzbudzi nasze upodobanie. Nie o to chodzi, aby w tej wizji zasłonięte zostały wszystkie nasze wady. Chodzi o takie „zobaczenie” nas samych, które nasze wady ukaże jako pewnego rodzaju błąd, polegający na odejściu od tego, czym naprawdę jesteśmy. Właśnie taka, budząca nasze upodobanie, wizja nas samych, a więc wizja, która jest piękna, może sprawić, iż zaakceptujemy swoje życie i swoją istotę. Łatwo jest bowiem zaakceptować coś, co wyraża naszą istotę – wzorczą (twórczą) formę nas samych.